„Forbes“ 16 listopada napisał o bliskim kryzysie zadłużenia rządu USA w I kwartale 2025. Zleceniodawcy tekstu proponują rewolucję pieniężną. Zastąpienie dolara bitcoinem. Przede wszystkim jednak malują stan USA, jak go widzą wierzyciele rządu.
Największe ryzyko dla rządu obecnie polega na wywołaniu samonapędzającego się cyklu rosnących stóp procentowych i wyższych kosztów pożyczek. Forbes żąda od Trumpa „odpowiedzialności“, a nie „populizmu“.
W tekście jest dużo wskazówek, co ma Trump w tej sytuacji zrobić. Na przykład ma zatrudnić właściwego sekretarza skarbu. Czy tym właściwym jest Scott Bessent, któremu niektórzy mają za złe homoseksualnego męża i dwójkę małych synków od surogatki?
Na horyzoncie widać – pisze Forbes – sztorm fiskalny, który ma uderzyć w ląd w pierwszym kwartale 2025 roku.
Za administracji Bidena-Harrisa wydatki federalne wzrosły do 6,5 bln dol. rocznie, w porównaniu z 4,5 bl dol. w 2019 roku Duża część tego wzrostu wynika nie z obowiązkowych programów, takich jak Social Security czy Medicare, ale z polityki covifowej i kosztów odsetek od tamtego zadłużenia rządu. Spłaty odsetek przekroczyły 1 bln dol. rocznie, czego Forbes nie pisze.
Problem pogłębia zależność Skarbu Państwa od krótkoterminowego długu. Bony skarbowe, których termin zapadalności wynosi mniej niż rok, stanowią obecnie 22% długu federalnego, w porównaniu z 15% w 2018. Forbes apeluje o przywrócnie dawnych proporcji, bo krótkoterminowy dług wymaga ciągłego refinansowania, co naraża rząd na ryzyko stóp procentowych. Kiedy krótkoterminowy dług staje się wymagalny, musi zostać refinansowany po obowiązujących stawkach rynkowych. Jeśli stopy procentowe wzrosną, obsługa tego długu stanie się jeszcze droższa, a jest już droga..
Wiceprezydent-elekt J.D. Vance ostrzegł, że ten problem, w połączeniu z 2 bln dol. rocznego deficytu, naraził kraj na niebezpieczeństwo. Skarb Państwa musi wyemitować od 500 miliardów do 1 biliona dolarów nowego długu tylko w pierwszym kwartale 2025 r., a instrument Overnight Reverse Repurchase Agreement (ON RRP) Rezerwy Federalnej, który pomógł zrównoważyć presję płynności, jest prawie wyczerpany – pisze Forbes. I tu jest zagadka. Bo program QT faktycznie miał być już od wielu miesięcy wygaszany, a właśnie widzimy, że się rozwija. W ostatnim miesiącu Fed umorzył ok. 100 mld dol., jak gdyby chciał złośliwie wpędzić banki i gospodarkę w kryzys akurat na początek rządów Trumpa.
Kompetentne przywództwo w Departamencie Skarbu – pisze Forobes – mogłoby odzyskać zaufanie rynku, podczas gdy podniesione dochody z ceł – co zapowiada Trump – mogłyby generować dochody i wspierać krajową działalność gospodarczą. Jednak same te środki nie wystarczą, aby rozwiązać skalę problemu – ostrzega Forbes. Ostrzega też przed wyborcami, których polityka Trumpa zaboli. Coś jak plan Balcerowicza u nas. Starsi pamiętają… Plan Trumpa polega na czym innym, ale też uderzy lud po kieszeni. Trump ma więc powtarzać: „To Biden jest winny“. No i ma nie ruszać polityk „społecznie wrażliwych“ czyli ubezpieczeń społecznych i zdrowia.
Koordynacja rządu z Rezerwą Federalną – pisze Forbes – jest również kluczowa. Wywieranie presji na Fed w celu agresywnych obniżek stóp procentowych lub luzowania ilościowego może przynieść odwrotny skutek, podsycając obawy dotyczące inflacji i podważając zaufanie inwestorów. Forbes radzi więc, aby z szefem Fedu Powellem Trump nie zadzierał.
Zakończenie tekstu przynosi rewolucyjne propozycje. „Zbliżający się kryzys zadłużenia musi zostać skonfrontowany zarówno polityką, jak i PR-em. Uspokojenie rynku obligacji wymaga delikatnej równowagi jasnej komunikacji, zdyscyplinowanego wykonania i strategicznej koordynacji z Rezerwą Federalną“. To wstęp, a dalej czytamy: „Stawka wykracza daleko poza administrację Trumpa. Pokonanie obecnego kryzysu fiskalnego nie tylko określi bezpośrednią trajektorię gospodarki USA, ale może również oznaczać początek szerszej transformacji. Nasz oparty na długu system finansowy, zależny od pieniądza fiducjarnego kontrolowanego przez Rezerwę Federalną, mógłby ustąpić miejsca systemowi opartemu na akcjach, opartemu na solidnych pieniądzach, takich jak bitcoin. Taka transformacja niesie obietnicę uwolnienia bezprecedensowego dobrobytu – o ile przetrwamy burzę“.

8 grudnia, 2024/
Unieważnienie pierwszej tury wyborów prezydenckich w Rumunii dowodzi, że establishment ma dość demokracji.Donosiłem już...


